Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Warhammer Świeża Krew Kalendarium

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> RPG / Warhammer
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbqj
Inkwizytor



Dołączył: 05 Paź 2010
Posty: 2972
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fenris

PostWysłany: Czw 22:12, 16 Paź 2014    Temat postu: Warhammer Świeża Krew Kalendarium

Imrak Hubert Krasnolud Górnik
Mordrin Paweł Krasnolud Banita
Beatrix Gośka Człowiek Najemnik
Janek Hans Człowiek Akolita

Dzień 1 Altdorf

[link widoczny dla zalogowanych]

- głodna i zmarznięta drużyna szuka schronienia w jakiejś podejrzanej spelunie gdzieś w dokach Altdorfu, bacznie śledząc ew. możliwości zarobku, ta dość szybko się pojawia w postaci nowego ogłoszenia w sprawie pracy, tylko nikt w drużynie nie umie czytać...
- mocno podejrzany "karczmarz" werbuje naszych śmiałków do przetransportowani niewielkiej przesyłki dwa dni drogi od miasta, po krótkich targach ustalają zapłatę i rano odbierają przesyłkę
- w trakcie zakupu prowiantu (pieczone szczury na patyku i gotowane psy) zostają bezczelnie oszukani i okradzeni z jedynej złotej monety w drużynie...
- wzbudzają mocne podejrzenia sierżanta przy bramie miejskiej gdy wymienili swój cel podróży czyli karczmę "Błękitny Dym" nie zrażeni tym zainteresowaniem wyruszają dalej...
- wieczorem docierają do obrzeży slumsów wyrosłych wokoło stolicy i w trakcie posiłku szczury i pies okazują się całkowicie nie jadalne, wręcz obrzydliwe ...

Dzień 2-10 okolice Altdorfu

- w nocy padało więc nocleg pod gołym niebem bez namiotów, kocy i śpiworów okazał się katorgą...
- rano postanawiają okraść otrzymaną przesyłkę , która okazuje się sprytnie przygotowaną pułapką na wiarygodność "kurierów" , tzn po otwarciu "pękał" cieniutki sznurek łączący wieko z dnem, rzecz nie do naprawienia...
- dzielna drużyna wyrusza dalej...

Minęło kilka dni bezsensownego wałęsania się po obrzeżach slumsów Altdorfu, widoków na zarobek żadnych, jeść nie ma co i ten cholerny deszcz... niby nie pada, tylko od tygodnia siąpi mżawka, przeplatająca się z gęstą mgłą, wszystko jest mokre, najbardziej cierpi uzbrojenie, na którym pojawiają się coraz większe płaty rdzy, już dawno trzeba było zdjąć cięciwy z łuków i kusz bo przy tej wilgoci strach trzymać je napięte.
Beatrix siedziała pod drzewem i z wielkim zainteresowaniem kontemplowała nad paluchem który bezczelnie wystawał z rozpadających się butów, już nawet nie reagowała na ciągłe awantury krasnoludów które kłóciły się już właściwie o wszystko, mam tego dość pomyślała, szybko zebrała swój nędzny dobytek i ruszyła w kierunku Reik, tam gdzie rzeka musi być jakaś praca, nawet najmarniejsza ,ale coś się znajdzie. Krasnoludy ruszyły za nią, po 2 dniach marszu dało się wyczuć charakterystyczny zapach rzeki, ta szczególna mieszanka zapachowa mułu i ryb, nie do podrobienia bukiet aromatów...

Robiło sie po woli ciemno gdy nagle za sterty odpadków wybiegła jakaś mała istotka i z przeraźliwym piskiem pomknęła w kierunku rzeki, przeraźliwie wrzeszcząc

IDĄĄĄĄĄĄĄ!!!!!!!!!!!!!!!! NADCHODZĄ!!!!

oczom drużyny ukazał się następujący widok...




mapa wsi



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zbqj dnia Pią 23:45, 07 Lis 2014, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbqj
Inkwizytor



Dołączył: 05 Paź 2010
Posty: 2972
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fenris

PostWysłany: Czw 12:21, 23 Paź 2014    Temat postu:

Dzień 11-15 wioska Illmarsh

- wioska okazuje się być gnębiona przez bandytów którzy od jakiegoś czasu zbierają co tygodniowy haracz, drużyna za wikt i opierunek zgadza się pomóc
- okazuje się że rybacy złapali jednego z bandytów który ich szpiegował, aby nie uciekł wsadzili go nagiego do dołu kloacznego, okazuje się że to raczej nie bandyta tylko akolita kultu Sigmara którego historia była dość zagmatwana
- postanawiają wspólnie przeszkolić wieśniaków i stawić zbrojny opór bandytą , w tym celu sołtys zbiera wszystkich w karczmie
- następnego dnia przed karczmą czeka 10 chłopów, reszta uciekła, cały dzień drużyna szkoli chłopów
- plan obrony wsi polegał na ustawieniu na 3 drogach wjazdowych, trzech grup po 3-4 chłopów i do każdej jeden bohater, stali tak do południa, na widok pierwszego obcego człowieka chłopi uciekli, nasi gracze nie wyjmując broni zostają otoczeni, ostrzelani, rozbrojeni i związani...
- bandyci w porę ostrzeżeni przez Borharda o czekającej zasadzce, dobrze się przygotowali, chłopi buntownicy wraz z sołtysem trafiają na szubienice, nasi bohaterowie związani i ciężko ranni dogorywają w chlewiku, wieś pustoszeje...
- drużynie udaje się uwolnić i jedyni żywi we wsi to Borhard i jego ludzie, tam zastaje wszystkich orszak Graffa von Kniprode dzierżawcy tych ziem, Borhard wmawia Grafowi że to bohaterowi są bandytami i to ich sprawka, zostają pojmani i skuci , wyrok zapada po kilku minutach, zdrajcy i buntownicy, powiesić
- żarliwa modlitwa akolity przynosi efekt Borhard pada w konwulsjach, młoda dziewczyna przy pręgierzu wpada w ekstatyczny szał i mówi w różnych językach, akolita urywa się ze stryczka, zszokowany Graf ucieka wraz z swoimi ludźmi...
- drużyna rozbiera trupa Borharda , zabiera mu mieszek i w samych gaciach ucieka z pustej wsi, zostawiając dziewczynę która uratowała im życie...
- nie przeszukali domu Borharda (choć widzieli jak zbiry Borharda uciekają rzeką) po prostu dramat...



Historia była taka

sołtys i kapłan manana zebrali dowody na przemytniczą działalność Borharta , wysłali list do Grafa ale wpadł on w łapy Borharta, ten sprowadził zbirów w celu zabicia sołtysa, kapłan udał się do Grafa, ale zginął po drodze, wkracza drużyna, sołtys błaga o pomoc, drużyna się zgadza, wiedzą że bandyci okradają wieś i nic nie zabierają Borhartowi ale nic z tym nie robią, widzą przykutą dziewczynę do pręgierza , też z tym nic nie robią, widzą świątynie opuszczoną, też z tym nic nie robią Borhart przemyca dalej, bandyci napadają na trakcie królewskim, Borhart wozi to do Altdorfu i tam sprzedaje, bandziory wpadły do wsi zabiły sołtysa Borhart triumfował, gracze wszystko co mieli popsuć, popsuli...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zbqj dnia Pon 19:44, 10 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> RPG / Warhammer Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin